Ujazd - Miasto dwóch pomników Kościuszki
UJAZD
W historii miasta nie znaleźliśmy niczego ciekawego. Identyczna jak większości miast Polski. Ujazd miastem przestał być w 1870 w wyniku carskiej reformy administracyjnej likwidującej miasta bez szans na rozwój, żyjące głownie z jarmarków. Które to w opinii Cara Mikołaja powodowały okresowe, nadmierne pijaństwo. Na szczęście nikt dziś nie twierdzi, że to były represje carskie za udział w Powstaniu styczniowym bo żadnej wzmianki o jakiejkolwiek bitwie czy potyczce w jego okolicy nie znalazłem. Mimo nie spełniania kryteriów, przywrócono Ujazdowi prawa miejskie.
Ludność to 1720 osób. Za mało na miasto i za caratu i teraz. A jednak to miasto.
Dojazd łatwy, troche w bok od S8 lub z Łodzi, Tomaszowa, Koluszek czy Wolborza, ale to rzeczywiście miasto położone na "skrzyżowaniu szlaków". Więc odczuwalny jest bardzo duży ruch samochodowy. Zaparkować można na jednym z dwóch rynków. Wybieramy ten mały. Duży rynek to wybetonowany plac ze stojącymi na nim pomnikiem Kościuszki , fontanną, starą pompą i chyba zegarem słonecznym.
Wszystko raczej mało ciekawe . Interesujący jest pomnik. Ale głównie dlatego, że zastąpił on poprzednią, podobno niezbyt udaną rzeźbę. Czy jest lepszy? No nie wiem. Stary pomnik na szczęście został uratowany przez lokalnego przedsiębiorcę i stoi u niego na podjeździe. Przyznam, że odnalezienie starego pomnika to jedyny powód, dla którego zatrzymaliśmy się w tej miejscowości. Rynek przed wojną był zabudowany domami zamieszkanymi przez ludność żydowską, stanowiąca około 65% mieszkańców. Niewiele po nich pozostało, tak jak i po cmentarzu żydowskim. Żadnej wzmianki o 800 zamordowanych współmieszkańcach nie znalazłem. Takie zacieranie śladów śmierdzi przynajmniej współudziałem w zagrabianiu własności i dewastacji cmentarza. Rynek stracił znaczenie handlowe i może być teraz miejscem na manifestacje i pikniki partyjne.
Odwrotnie mały rynek. Tam coś się dzieje. Właśnie szykuje się otwarcie nowej lodziarni. Są i inne sklepy, w pobliżu kościół. To bardziej interesujące dla przyjezdnego miejsce.
Pomiędzy rynkami najciekawsze miejsce: park miejski oraz odrestaurowany przez prywatnego właściciela pałacyk Ostrowskich. Oba robią bardzo dobre wrażenie. Podobnie jak i stary młyn ( pomijając śmietnisko tuż obok )
Brak restauracji w mieście - najbliższa pod miastem to bardziej sala weselna. Nie widzieliśmy również hotelu. Ani ścieżek rowerowych pozwalających na zwiedzanie okolicy. Coś co wydaje się być ciekawe dla dzieci -"Makrokosmos", tymczasowo zamknięty,
Razem wszystko subiektywnie oceniamy na 16 punktów w skali 100 punktowej (0 to "dramat" a 100 to "perła") co lokuje Ujazd wśród miejscowości, w których
można się zatrzymać na pół godziny.
Wszystko raczej mało ciekawe . Interesujący jest pomnik. Ale głównie dlatego, że zastąpił on poprzednią, podobno niezbyt udaną rzeźbę. Czy jest lepszy? No nie wiem. Stary pomnik na szczęście został uratowany przez lokalnego przedsiębiorcę i stoi u niego na podjeździe. Przyznam, że odnalezienie starego pomnika to jedyny powód, dla którego zatrzymaliśmy się w tej miejscowości.
Odwrotnie mały rynek. Tam coś się dzieje. Właśnie szykuje się otwarcie nowej lodziarni. Są i inne sklepy, w pobliżu kościół. To bardziej interesujące dla przyjezdnego miejsce.
Pomiędzy rynkami najciekawsze miejsce: park miejski oraz odrestaurowany przez prywatnego właściciela pałacyk Ostrowskich. Oba robią bardzo dobre wrażenie.
Brak restauracji w mieście - najbliższa pod miastem to bardziej sala weselna.
Nie widzieliśmy również hotelu. Ani ścieżek rowerowych pozwalających na zwiedzanie okolicy.
Coś co wydaje się być ciekawe dla dzieci -"Makrokosmos", tymczasowo zamknięty,
Z ciekawostek to nieodległe osiedle Niewiadów. Kiedyś każdy znał te nazwę z cywilnej produkcji tamtejszych zakładów. Młynki do kawy, przyczepy campingowe do Fiatów 126p itp. Ale podstawową produkcja było tam zupełnie coś innego...














Komentarze
Prześlij komentarz